pan kościotrup z duchem tańczy,
śmierć u progu wita gości,
wszędzie pełno sztucznych kości.
Pająków, skorpionów cała gromada,
nietoperz do lotu skrzydła rozkłada,
zły wilkołak z czarownicą,
na miotle do księżyca lecą.
Głowa z dyni światłem świeci,
gdzieś się skryły nasze dzieci,
słyszę kroki, trzaski, odgłosy sapania,
z mroku jakiś potwór się wyłania...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz